sobota, 1 grudnia 2007

Iteracja zero

Pojęcie iteracji zero nie jest popularne w świecie zwinnego zarządzania projektami a według mnie jest to jedno z bardziej przydatnych narzędzi, które powinno być częściej wykorzystywane.

Jak wiadomo jedną z podstawowych zasad zwinnego zarządzania projektami jest to, że każda iteracja ma dostarczyć produkt o zwiększonej wartości biznesowej dla klienta, czyli ze zrealizowanymi dodatkowymi funkcjonalnościami. Każda iteracja zakończona jest pokazem dla klienta, podczas którego ma on możliwość przetestowania dostępnej nowej funkcjonalności. Iteracja zero różni się tym, że nie dostarcza żadnej wartości dodanej dla klienta. Dostarcza ona natomiast wartość dodaną dla zespołu realizującego projekt.

Iteracja zero jeżeli jest stosowana musi być pierwszą z iteracji w projekcie. Stosuje się ją, gdy zespół z jakichś względów nie może rozpocząć od razu pracy nad merytoryczną częścią projektu. Jej celem jest przygotowanie wszystkiego co jest niezbędne, aby zacząć projekt. Mogą to być takie rzeczy jak zdobycie nowej wiedzy, przygotowanie środowisk pracy, nabycie materiałów niezbędnych do rozpoczęcia prac, decyzje strategiczne dotyczące architektury przyszłego rozwiązania itp. Ze względu na swój szczególny charakter iteracja ta może mieć długość inną niż pozostałe. Ważne jest, aby iterację zero zaplanować. Należy bardzo dokładnie określić co jest jej celem i jak oceni się, że została ona zakończona. Tu postępuje się podobnie jak w każdej innej iteracji. Podobnie po iteracji przeprowadza się spotkanie kończące na którym przedstawiana jest wartość dodana, którą zespół uzyskał po zakończeniu iteracji. Uwaga, iteracja zero może być jedna i tylko jedna. To znaczy, trzeba ją zaplanować tak dokładnie aby nigdy więcej w ramach projektu zespół nie musiał zatrzymywać się - należy w tej pierwszej iteracji zero zatroszczyć się o wszystko co jest koniecznie do prowadzenia prac.

Podstawowym błędem popełnianym przy używaniu tego narzędzia jest próba użycia go w celu "przemycenia" starych nawyków z podejścia kaskadowego. Syndromem jest tutaj poświęcenie całej iteracji zero na "zaplanowanie" albo "przeanalizowanie" sposobu realizacji wymagań. To nie jest celem iteracji zero. Planowanie i analizowanie wymagań użytkownika odbywa się w ramach normalnego procesu iteracyjnego w zwinnym zarządzaniu projektem. Dla porównania iterację zero powinno się zastosować, jeżeli na przykład nikt z zespołu nie zna przepisów, w ramach których musi pracować nasz produkt. To drugie jest warunkiem koniecznym do startu prac zespołu to pierwsze jest próbą powrotu z metod iteracyjnych do kaskadowych.

Brak komentarzy: