środa, 19 marca 2008

Przejrzystość – przykład

W nawiązaniu do posta o przejrzystości.

Znany mi jest przypadek projektu, w którym kierownik wyższego szczebla miał zwyczaj idąc po kawę wchodzić do pokoju projektowego, patrzyć się na ścianę na której były te wszystkie informacje po czym bez słowa wychodzić z pokoju. Takie „nawiedzenia” zdarzały się mniej więcej co dwa dni. Co z tego? Otóż jednocześnie ten sam kierownik (który był jednocześnie sponsorem – płacił za projekt) nigdy nie pytał kierownika projektu o status. Nauczył się sam go odczytywać i te dwie minuty raz na dwa dni mu starczały. Z kierownikiem projektu spotykali się tylko podczas demonstracji na koniec iteracji. Obaj: kierownik projektu i sponsor byli z tego bardzo zadowoleni. Pierwszy miał święty spokój a drugi czuł się najlepiej poinformowanym sponsorem w firmie. Wniosek: radiatory informacji się sprawdzają.

Brak komentarzy: