niedziela, 4 maja 2008

Dlaczego nie u nas?

Witam po miesięcznej przerwie. Co było powodem może wyjaśnię kiedy indziej. Dzisiaj coś na temat innowacyjności. Zobaczyłem i od paru dni nie mogę wyjść ze zdziwienia. Chodzi o ten filmik zaprezentowany w ramach TED Talks:
http://www.ted.com/index.php/talks/view/id/245

Dla tych którym nie chce się oglądać streszczenie: Johnny Lee pokazuje jak za pomocą bezprzewodowego kontrolera Wii (USD 40) oraz diod podczerwonych (USD 10) skonstruował interaktywny whiteboard oraz technikę trójwymiarowej prezentacji obrazu. Zwłaszcza to drugie robi niesamowite wrażenie (więcej i dokładniej tutaj).

A teraz coś co nie daje mi spokoju od kilku dni. Jaka jest przyczyna tego, że takie innowacje powstały w USA na Carnegie Mellon University a nie gdziekolwiek w Polsce? Zwykle w takich wypadkach mówi się o pieniądzach i niedoinwestowaniu nauki. Niestety, w tym wypadku ta wymówka odpada: cały sprzęt kosztował USD 50, reszta to zwykły PC & czas na napisanie software. Odpada argument finansowy, bo nie wierzę, że naszej nauki nie stać na wydatki rzędu 200 PLN. Chyba brakuje nam więc czego innego. Pamiętam jak dzisiaj, że ładnych kilka lat temu jak chciałem robić doktorat usłyszałem na mojej uczelni "ale wie Pan, doktorat to nie jest od tego, żeby rozwiązywać jakieś problemy techniczne, tylko od tego aby poszerzać dziedzinę nauki". Cóż, Johnny Lee nic nie poszerzył za to od momentu powstania prototypu w jego laboratorium do momentu komercyjnego wdrożenia minęło... 5 miesięcy (o czym niżej). Mam dziwne wrażenie, że u nas trzeba zmienić system, bo jeżeli nie potrafimy poradzić sobie z innowacją za 200 PLN to na pewno nie będziemy potrafili poradzić sobie z innowacją za 200 000 000 PLN. Czuję się wściekły i bezsilny. Jeszcze raz: jaka jest przyczyna, że to nie powstało u nas?

Ciekawe jest też w jaki sposób rzeczony Johnny Lee poinformował świat o swojej innowacji i doprowadził do jej komercjalizacji. Otóż film z doświadczenia opublikował na... Youtube (tutaj konkretnie). Koszt: USD 0 (zero). Film obejrzał człowiek z Electronic Arts. Muszę tłumaczyć do było dalej??? 5 miesięcy.

Co sprawia, że u nas tak nie można?

Odpowiedź jest warta miliardy i przyszłość naszego kraju.

1 komentarz:

Kuba pisze...

Można u nas dużo. Nie wierzysz na pewno, że ograniczenia są fizyczne. Moim zdaniem są mentalne - sam przecież pytasz, dlaczego nie można, a nie "co zrobić, aby umożliwić?". Z drugiej strony zauważmy, że nadużywane ostatnio słowo na i jest coraz bardziej promowane i coraz częściej świadomie. Np. program tv w którym ludzie pokazują swoje wynalazki - to jest promocja innowacyjności, która wielu ludzi zachęci do odważniejszego wypróbowywania i pokazywania swoich pomysłów. Z drugiej strony - najbardziej wartościowa innowacja rzadko kosztuje setki milionów - najbardziej wartościowe jest innowacyjne wykorzystanie i łączenie istniejących już rozwiązań i warunków.