niedziela, 8 czerwca 2008

Kiedy nie stosować metod zwinnych

Na Controlling Chaos pojawił się przydługi wywiad z Jerrym Manasem. Trwa półtorej godziny i gdzieś w środku pojawił się jeden wątek, który z oczywistych względów mnie zainteresował. Otóż rozważane było czy stosować podejście procesowe czy elastyczne (org. flexible). Zeszło na Agile Project Management i po chwili padły tam trzy kryteria/sytuacje, których zaistnienie wyklucza użycie metod zwinnych (agile) do zarządzania projektem:
  1. Bezpieczeństwo
  2. Wymaganie dokładności
  3. Standardy prawne
Moje komentarze do tych sytuacji:

Ad.1. Chodzi o sytuację kiedy mamy projekt od którego będzie zależało życie ludzkie: oprogramowanie nawigacyjne samolotu, projekty wojskowe czy np. oprogramowanie tomografu komputerowego. Sytuacja wyjątkowa. Takimi projektami zarządza się zupełnie inaczej niż czymkolwiek innym.
Ad. 2. Ta sytuacja zachodzi wtedy, kiedy z góry wiemy, że są ściśle zdefiniowane parametry produktu końcowego, które chcemy uzyskać. W wywiadzie był podany przykład budownictwa: tam jest wszystko opisane jak co powinno wyglądać (w projekcie) i nie ma miejsce na zwinność. Po prostu trzeba zrobić. To jest bardzo logiczne. Jeżeli parametry wyrobu są podane wcześniej i wymagane jest dokładne spełnienie tychże kryteriów to logiczniejszym wyjściem jest zaplanowanie całości w celu uzyskania tychże kryteriów niż dochodzenie do nich w sposób iteracyjny. Z drugiej strony problem może się pojawić jak nie mamy pojęcia w jaki sposób osiągnąć wymagane parametry. Wtedy rozważyłbym, czy jednak metody zwinne nie byłyby przydatne.
Ad. 3. Projekt dotyczy wdrożenia standardów prawnych (org. regulatory standards). Sytuacja jest prosta: standard istnieje i mamy go wdrożyć. Standard ze swojej definicji jest dokładnie określony i nie ma tam miejsca na zwinność. I jedna tylko drobna uwaga. Chodzi tylko i wyłącznie o standardy prawne. Jeżeli projekt dotyczy standardów innego typu, np. wewnątrzfirmowych to już rozważenie metod zwinnych jest jak najbardziej wskazane. Jak to było wspomniane w wywiadzie należy pamiętać, że standardy wewnątrzfirmowe są narzędziem a nie celem samym w sobie. Ich interpretacja jest jak najbardziej uzasadniona jeżeli gwarantuje osiągnięcie celów, dla których zostały stworzone.

Moja opinia:
Zgadzam się w całości z tym, co usłyszałem w wywiadzie. Oznacza to, że dla bardzo znaczącej większości projektów użycie metod zwinnych nie jest wykluczone.

Brak komentarzy: