poniedziałek, 15 września 2008

Zarządzanie innowacjami – podstawy

Dzisiaj kilka słów na temat, który nie był do tej pory często poruszany na tym blogu, a w przyszłości mam zamiar pisać o nim więcej. Dotyczy zarządzania innowacjami, czyli jakby nie patrzyć tytułowego problemu tego bloga.

Na początek trochę o podstawach. Wiele osób twierdzi, że zarządzanie innowacjami w ogóle nie jest możliwe. Jako powód podawane jest zwykle to, że innowacje są czymś tak nowym i kreatywnym, że w przypadku organizacji nie jest możliwe stworzenie systemów i narzędzi, które umożliwiłyby zarządzanie innowacją. Taki punkt widzenia oznacza traktowanie innowacyjności jako tego, co przytrafiło się Archimedesowi: czyli siedzenia w wannie i krzyczenia w odpowiednim momencie „eureka”. Na szczęście w przepadku przedsiębiorstw i firm dochodzenie do innowacyjnym rozwiązań odbywa się w zupełnie inny sposób, nie mający nic wspólnego z przedstawionym pojmowaniem innowacji.

Zarządzanie innowacjami w przedsiębiorstwach to wbrew pozorom ściśle zdefiniowany proces (tak, proces) mający swoje cele i mierniki. A tak dokładnie każda firma chcąca zarządzać innowacjami prędzej czy później będzie zmuszona do stworzenia systemowych rozwiązań pozwalających na dokonywanie trzech głównych grup działań:

  • Identyfikacja pomysłów
  • Ocena pomysłów
  • Wdrażanie rozwiązań

W organizacjach naprawdę skutecznych pod względem innowacji te trzy grupy działań są świadomie zidentyfikowane i opisane za pomocą procesów. Na czym polegają te grupy działań?

Identyfikacja pomysłów to wszelkie działania prowadzące do spisania pomysłów i koncepcji możliwych do wprowadzenia w organizacji. Mogą to być wszelkiego typu pomysły od tego jak usprawnić pracę na jakimś stanowisku po pomysły na nowe produkty. Co jest ważne, to zbieranie pomysłów musi być dokonywane w pewien standardowy sposób. Wbrew pozorom to da się zrobić i jest to w miarę proste. System powinien być skonstruowany tak, aby wręcz wymuszał myślenie o możliwościach innowacji w konkretnych punktach działania firmy, tam gdzie potencjał zauważenia możliwości innowacji jest największy.

Ocena pomysłów to działanie polegające na wyborze spośród zidentyfikowanych możliwości tych, które są najlepsze z punktu widzenia firmy. Tutaj najważniejsze jest, aby wiedzieć jakie są kryteria wyboru oraz jaki jest proces oceny. Chodzi o to, aby zapewnić sobie możliwość wskazania akurat tych, które naprawdę są najkorzystniejsze w taki sposób, aby mieć przejrzystość procesu. Brak przejrzystości prędzej czy później spowoduje spadek liczby generowanych pomysłów.

Trzecia grupa działań to wdrażanie rozwiązań. To nic innego jak projekty wprowadzania innowacji. I tutaj mała, ale bardzo ważna uwaga. Projekt wprowadzania innowacji nie powinny być realizowane w taki sam sposób w jaki realizujemy „zwykłe” projekty w firmie. Projekty innowacyjne mają zupełnie innych charakter i dlatego procesy według których są realizowane również powinny być inne.

Jak widać wszystkie trzy grupy działań są logiczne i mogą być w prosty sposób opisane procesowo. Do tychże procesów należy następnie przypisać odpowiednie miary i osoby odpowiedzialne za realizację. Później wystarczy je „tylko” wdrożyć i kontrolować. Wtedy będzie można powiedzieć, że dana firma faktycznie zarządza innowacjami. I nie ma to nic wspólnego z czekaniem na „eureka” dobiegające z wanny…

P.S. Po ponownym przeczytaniu tego, co powyżej zdałem sobie sprawę, że stopień prawdziwości zawartych wyżej stwierdzeń bardzo zależy od tego, w jaki sposób zdefiniujemy innowacje. Teraz już nie ma na to czasu, ale będzie to tematem któregoś z następnych wpisów.

Brak komentarzy: