czwartek, 26 marca 2009

Co się działo?

Witam serdecznie po dłuższej niż zwykle przerwie. W jej czasie zdarzyły się dwa ciekawe wydarzenia. 19 marca prowadziłem dyskusje panelową nt. innowacji w ramach spotkania organizowanego przez SPMP we Wrocławiu. Natomiast 24 marca prowadziłem wykład na seminarium PMI dotyczący narzędzi internetowych wspomagających zarządzanie "mniejszymi" projektami.

Dla mnie szczególnie ciekawe było seminarium SPMP nt. innowacji i z tego miejsca jeszcze raz dziękuję p. Bogumiłowi za zaproszenie do dyskusji. Ciekawie było usłyszeć ekspertów prowadzących wykłady, jeszcze ciekawiej posłuchać dyskusji panelowej, której przebieg był zaskoczeniem dla wszystkich, łącznie z prowadzącym :-) Stało się tak głównie ze względu na bardzo aktywny udział publiczności. Najważniejsze dla mnie rzeczy, które pojawiły się w dyskusji zebrałem poniżej.

Po pierwsze, praktycznie każdy z prelegentów zauważył jedną bardzo ciekawą rzecz. Mianowicie w języku polskim traktujemy innowację jako coś, co musi być "duże". Innowacją jest na przykład wprowadzenie na rynek nowego produktu czy też opracowanie nowego materiału. W rzeczywistości natomiast tego typu innowacje stanowią zdecydowaną mniejszość. Większość stanowią innowacje "przez male i" czli drobne usprawnienia, które jednak wdrożone od pomysłu do wersji rynkowej powodują stopniowe zwiększanie się konkurencyjności konkretnych organizacji. Co więcej takie małe innowacje są dużo prostsze do przeprowadzenia, więc być może to właśnie na nich powinniśmy się skupiać zamiast na ciągłym myśleniu i planowaniu jednej, wielkiej, przełomowej innowacji, która kiedyś nadciągnie.

Po drugie po bardzo ciekawej dyskusji wśród publiczności nastąpił konsensus na temat tego, że z obserwacji wynika, że w Polsce nie ma żadnego problemu z kreatywnością i pomysłami na innowacje. Jest natomiast duzy problem dotyczący zarządzania innowacjami rozumianego jako zorganizowany sposób przekuwania pomysłu na wartość biznesową. Tutaj dużo nam brakuje i warto skupić się właśnie na tym elemencie.

Po trzecie ciekawy, aczkolwiek bardzo kontrowersyjny był wątek dotyczący edukacji i tego, czy przez przypadek sposób w jaki kształcimy dzieci i młodzież nie działa przeciw koncepcji budowania gospodarki opartej o innowacje. Czyli mówiąc wprost czy to nie jest tak, że szkoła zabija wszelką innowacyjność i kretywność "produkując" absolwentów, którzy potrafia bardzo dobrze wypełniać pewne reguły działania ale nie są zdolni do stworzenia nowych reguł. Ja mam na ten temat własne przemyślenia, ale na razie odeślę do rewelacyjnej prezentacji na TED o sugerującym tytule "Ken Robinson says schools kill creativity".

Po ostatnie, aczkolwiek najciekawsze muszę powiedzieć, że bardzo pozytywnie zaskoczył mnie przedstawiciel firmy Elektrotim (niestety nie pamiętam nazwiska). Po pierwsze zdrowym podejściem a po drugie tym, że rdzennie polska firma ma tak fajne podejście do świata. Na przykład przeprowadza projekty badawcze z uczelniami. Ale anjbardziej ujęła mnie ta inicjatywa: Elektryzująca pasja. Cytując ze strony "Chcemy inspirować do rozwoju indywidualnej kreatywności i tworzyć podstawy pracy zespołowej. Dlatego też ważnym elementem naszego programu jest konkurs ,Elektryzująca Pasja, który ma na celu wyłonić i nagrodzić prawdziwe talenty. " I faktycznie z tego co opowiadał przedstawiciel Elektrotima takie talenty się znajdują. Dziękujemy i czekamy na więcej. Może w przyszłości polska X-Prize?

O narzędziach, o których mówiłem na seminarium PMI napiszę innym razem.

P.S. A na przyszłość obiecuję, że o wspomnianych wyżej wydarzeniach będę informował PRZED ich terminem a nie PO ;-)

1 komentarz:

Szydłowski pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.