wtorek, 24 kwietnia 2012

Lean Startup warsztaty i przerwa

Z cyklu ogłoszenia: przez kilka tygodni na blogu będzie działo się raczej nic. Spowodowane jest to urlopem okołodługoweekendowym ale także faktem, że jestem w trakcie przygotowywania warsztatu z szeroko pojętej tematyki Lean Startup. Przygotowania te pochłaniają mi m.in. ten czas, który poświęcałem na pisanie postów. Tak więc nowe teksty po przygotowaniu warsztatów czyli zapewne w czerwcu. Odpowiadając na ewentualne pytania: pierwszy warsztat będzie dla studentów WSB we Wrocławiu, później zobaczymy. Postaram się w miarę spływania informacji przekazywać je też na tym blogu.

niedziela, 15 kwietnia 2012

O sensie

Wiele mówi się w metodykach agile o komunikacji. Jedną z zasad jest przecież:
"Inividuals and interactions over processes and tools"
Czyli trochę upraszczając jest to wprost zachęta do wyjścia do ludzi, rozmawiania i komynikowania się z nimi zamiast polegania na bardziej odhumanizowanych metodach zarządzania. Jak to w praktyce zrealizować będąc kierownikiem projektu albo szefem zespołów pracujących metodykami agile?

Można na ten temat napisać wiele zdań. Komunikacja jest tematem szerokim i dotyka praktycznie każdej znanej dzisiaj odnogi nauki o zarządzaniu. Patrząc się jednak na moje doświadczenie jest jedna rzecz, która komunikowana zapewni dużą motywację zespołu i w dłuższej perspektywie jest według mnie najważniejszą rzeczą, którą komunikować powinni wszyscy szefowie.

Co to jest? Sens (rozumiany jako cel, powód, znaczenie, istota). Zadaniem szefów jest w sposób zrozumiały zakomunikować pracownikom 1) sens istnienia organizacji, w której pracują; 2) sens realizacji projektu, w którym uczestniczą 3) sens codziennych zadań.

Jeżeli chodzi o sens istnienia organizacji, to wszystkich, którzy tego jeszcze nie zrobili zapraszam do obejrzenia prezentacji Simona Sinka How Great Leaders Inspire Action. Dokładnie wytłumaczone co to jest i dlaczego warto mówić o sensie istnienia organizacji. Natomiast z doświadczenia wynika, że mówienie tylko o sensie istnienia organizacji nie jest wystarczające w komunikacji do pracowników. Pracownicy muszą też widzieć sens na "niższych" niż organizacja poziomach. Inaczej powstanie wrażenie, że choć organizacja jest powołana do osiągania wyższych celów to codzienne działania nie mają sensu. Kto będzie winny takiej sytuacji? Menedżerowie. A to dobrze nie wróży ani motywacji ani autorytetowi menedżera. Tak więc sens powinien być komunikowane także w odniesieniu do projektów i codziennych działań.

Jeżeli mowa o sensie realizacji projektów, to może pomóc opisywane ostatnio drzewo celów. Dzięki temu narzędziu można łatwo wyjaśnić do czego przydatne są właśnie realizowane projekty i jak wpisują się w całościowe plany organizacji. Wystarczy w zrozumiały sposób wytłumaczyć który spośród celów z drzewa jest realizowany przez aktualny projekt i już mamy ładnie wytłumaczony sens realizacji tegoż projektu.

Najczęściej zapominamy o nadawaniu sensu codziennym działaniom i zadaniom. Teoretycznie prosto jest w przypadku zadań będących częścią projektów - przynajmniej wiadomo po co realizujemy cały projekt. Natomiast dość często zdarza się, że mimo to w natłoku pracy ten cel jest zapominany i wpadamy w rutynę. Do obowiązków szefów powinno należeć przypominane w umiejętny sposób o tym, że codzienne działania są częścią czegoś większego. Do tego nie wolno zapominać o celebrowaniu małych sukcesów a także o przekazywaniu zespołowi wszelkich  dowodów odnoszenia sukcesów przez produkt wytworzony przez ten zespół. Dodatkowo (co jest najtrudniejsze) przy pracy nad zadaniami, które nie wynikają bezpośrednio z projektów także dobrze jest przekazać nie tylko co jest do zrobienia, ale także dlaczego trzeba to zrobić. Najskuteczniejszym sposobem jest jasne komunikowanie aspektów biznesowych zadań a nie tylko technicznych rzeczy, które są do wykonania.

Dlaczego to jest ważne? Po pierwsze sama konieczność  przekazania jaki jest sens poszczególnych działań powoduje, że nad tym sensem trzeba się zastanowić. Co znów oznacza, że być może zastanawiając się sami dojdziemy do wniosku, że pewnych rzeczy nie należy robić, bo nie są istotne z punktu widzenia firmy. Po drugie mówiąc o sensie mówimy o tym po co jest coś robione. Mówiąc zaś po co stawiamy cel, przekazujemy szerszy kontekst. W takich środowiskach jakimi są projekty IT podanie szerszego kontekstu wiele ułatwia pracownikom. Ktoś kiedyś obliczył, że programista podejmuje istotną decyzję technologiczną co 15 minut. Te decyzje będą zdecydowanie lepsze jeżeli programista będzie wiedział nie tylko co ma zrobić, ale będzie też wiedział dlaczego ma to robić. Po trzecie (i najważniejsze) pracując z inteligentnymi ludźmi uzyskamy zdecydowanie lepszą motywację, jeżeli wszyscy w zespole będą wiedzieć po co pracują, Równie ważne jest też po co istnieje organizacja i jak aktualne działania wpisują się w całość sensu istnienia organizacji.

Ten aspekt motywacji opisywał już dawno bodajże Covey, przytaczając znaną anegdotę o łupaniu kamieni. W dzisiejszych czasach nabiera on jednak jeszcze większego znaczenia, jako że coraz więcej osób (zwłaszcza w dziedzinach typu IT) może sobie pozwolić na to, że miejsce pracy wybiera nie tylko ze względu na oferowane zarobki, ale także (a może przede wszystkim) na inne, bardziej "miękkie" aspekty, wśród których poczucie sensu wykonywanej pracy jest bardzo ważne.

PS. Powyższe jest skrótem z prelekcji wygłoszonej przeze mnie w Poznaniu 13 marca.