czwartek, 28 czerwca 2012

Bo nie jednej inicjatywie na imię Projekt...

Witam po przerwie. Na początek rzecz o projektach jako takich. W maju amerykański Harvard Business Review (HBR) opublikował rewelacyjny artykuł pt. "Six Myths of Product Development". Można go sobie przeczytać w całości tutaj (po darmowej rejestracji). Bardzo zachęcam.

Co w tym artykule jest takiego rewelacyjnego? Otóż autorzy zauważyli prawdę oczywistą, ale dość często pomijaną w dyskusjach o zarządzaniu projektami. Otóż "projekt" w dzisiejszej rzeczywistości może oznaczać inicjatywy skrajnie różne. Od wybudowania 1423. domku w stylu kanadyjskim do wymyślenia i wprowadzenia na rynek Google Glass. W związku z tym metody zarządzania tymi inicjatywami powinny różnić się od siebie! Na dzień dzisiejszy nie istnieje jedna, uniwersalna nauka o Zarządzaniu Projektami, bo Projekty nie są ani jedne ani uniwersalne. We wspomnianym artykule w HBR autorzy zastanawiają się akurat nad projektami rozwoju nowych produktów, które ze względu na zainteresowania zawodowe są mi szczególnie bliskie. I pokazują, które z "mitów" dotyczących zarządzania projektami w rzeczywistości są przeciwskuteczne w tym konkretnym środowisku. Warto podkreślić właśnie sprawę środowiska, bo te same "mity" (zasady, przekonania) w zupełnie innym środowisku dają dobre rezultaty.

Te sześć przeciwskutecznych mitów/zasad/przekonań, o których piszą autorzy to:

  1. Wysokie wykorzystanie zasobów polepsza efektywność
  2. Pracowanie na dużych kawałkach "wsadu" (batches) poprawia efektywność procesu
  3. Nasz plan jest wspaniały, musimy się tylko niego trzymać
  4. Im szybciej rozpoczniemy projekt, tym szybciej go skończymy
  5. Im więcej funkcjonalności będziemy mieli w produkcie, tym więcej klientów będzie go chciało
  6. Odniesiemy większy sukces, jeżeli uda się nam za pierwszym razem
Po szczegóły odsyłam do wspomnianego artykułu. Już po samych tytułach widać, że autorzy czerpali garściami z TOC, Lean i Agile. Natomiast najwięcej czerpali z własnego doświadczenia - ponad 50 lat doradzania firmom rozwijającym produkty. Na bazie tych doświadczeń okazuje się, że powyższe mity są szczególnie szkodliwe właśnie dla rozwoju nowych produktów.

Jednocześnie jeszcze raz warto podkreślić, że w środowiskach innych niż rozwój produktu, te mity/zasady mogą być prawdziwe. Dla przykładu jeżeli budujemy most to wolałbym, żeby nikt nie kwestionował mitu/zasady nr 6. Most musi działać poprawnie za pierwszym razem i odniesiony sukces musi być niekwestionowalny. 

To wszystko oznacza tylko, że dzisiejszy Kierownik Projektów musi orientować się nie tylko w konkretnym narzędziu, ale także w tym do czego dane narzędzie należy zastosować. A także powinien znać kilka innych narzędzi razem z ich potencjalnymi zastosowaniami. Przywołując mój ulubiony przykład. Jeżeli macie problem z samochodem i pojechalibyście do mechanika, który w swojej szafce z narzędziami ma tylko młotek, i twierdzi, że ten młotek naprawi każdą usterkę w Waszym samochodzie, to co pomyślelibyście o takim mechaniku? Dokładnie to samo powinni pomyśleć menedżerowie, do których zgłaszają się kierownicy projektów, znający jedną metodę/sposób zarządzania i twierdzący, że rozwiąże on wszystkie problemy. Tak się stało, że problem zarządzania projektem w obecnym świecie wyszedł ze stadium bryczki i coraz częściej przypomina napakowany elektroniką samochód. I dlatego do jego obsługi nie wystarczy jedno tylko narzędzie, niezależnie od tego jak dobre/skuteczne byłoby.

3 komentarze:

janpanda pisze...

a może pokusisz się o katalog takich narzędzi?

Czy PMBOK/Prince2/Agile/Scrum/Lean/Six Sigma wystarczą?

A może powinno być coś jeszcze innego?

Anonimowy pisze...

Z tym mostem dobrze przypuszczam że sukces rozumiałeś jako 'most sie nie zawali'?

Myślę że wiele mostów nie odniosło sukcesu mierzonego inaczej, na przykład
* kosztowały drożej niż zamierzono
* nie zróciły się komercyjnie (mniejszy ruch, mniejszy przychód z opłat za używanie)
* nie odniosly celów takich jak wspomożenie transportu, integracja okolicy.

Szymon Włochowicz pisze...

@janpanda

Raczej nie uda Ci się mnie do tego namówić, bo ta lista jest po pierwsze płynna, po drugie zależy od branży czy nawet specjalizacji. Po prostu trzeba być ciekawym świata :)

@anonimowy
Tak, ja miałem na myśli sytuację "most się nie zawalił, można po nim jeździć". Natomiat co do przytoczonych przez Ciebie przykładów dotyczących nie-technicznego sukcesu mostu to ze względu na trudność w zrobieniu kolejnej iteracji też dobrze by było, aby się nie pomylić. I większy sukces będzie wtedy jeżeli odniesiemy go za pierwszym razem.